Dzięki temu najmłodsi licealiści mogli mierzyć się z zadaniami ratowniczymi na kilka miesięcy przed właściwym kursem. Trzeba przyznać, że nie wszyscy odkryli w sobie duszę ratownika. Byli tacy, dla których zadania te okazały się zbyt obciążające. Inni, nie wytrzymali dyscypliny systematycznych spotkań.
Ta rozbiegówka okazała się ważnym testem dla naszych przyszłych adeptów, dzięki której wszyscy zakwalifikowani na kurs wiedzieli nie tylko to, czego mogą się po nim spodziewać ale i czego mogą spodziewać się po sobie. A i tak to, co działo się w ubiegłą sobotę i niedzielę w murach naszej szkoły przerosło wszelkie wyobrażenia!
Spanie w klasie na podłodze? Nie ma sprawy. Wspólne posiłki? Świetnie. Zajęcia w późnych godzinach nocnych? Wspaniale! Gimnastyka o poranku? Frajda. Dyscyplina zajęć praktycznych? Mobilizacja. Nocne pozoracje? Adrenalina! Długie Polaków rozmowy? Integracja.
Dziękujemy Fundacji-DAM Siebie za zorganizowanie kursu w naszej szkole, wspaniałej ekipie instruktorskiej z Centrum Edukacji Legion za profesjonalne prowadzenie szkolenia, nauczycielom za pełnienie dyżurów, zapewnienie bezpieczeństwa i dzielenie emocji uczestników, młodzieży starszej zwanej w naszym żargonie Kadrą Pomocniczą za kreowanie cudownej atmosfery i zaangażowanie, samym uczestnikom za rzetelność, ciekawość tematu, koncentrację i motywację podczas nauki niełatwych zagadnień.
Od niedzieli organizatorzy są stale pytani ''Czy będzie można wziąć udział w kursie jeszcze raz?". Czas pokaże kto z uczestników dołączy do wolontariuszy, kto zostanie KP w kolejnej edycji kursu.